Katarzyna Waśniewska

Na macie: 

Ashtangę kocham miłością bezwarunkową. Pojawiła się w moim życiu w czasie, gdy pod wpływem rozmaitych kursów i warsztatów rozwoju osobistego poczułam, że potrzebuję jogi w swoim życiu. Próbowałam różnych metod, ale dopiero kiedy trafiłam na Ashtangę, wiedziałam od razu, że to jest TO! Był rok 2011. Pamiętam do dziś uczucie rozpierającej mnie energii i radości po pierwszych zajęciach. I choć fizycznie czułam się bardzo zmęczona, było to najbardziej „odżywcze” dla ciała i ducha zmęczenie, jakiego doświadczyłam! Od tamtej pory Asthanga Vinyasa Joga jest nieodłączną częścią mojego życia. Z małymi przerwami na macierzyństwo regularnie staję na macie, by dać się ponieść ashtangowemu „fłow”.

To, za co szczególnie kocham Ashtangę, to to, że łączy w sobie praktykę oddechu (ujjayi), ruchu (asany) i medytacji (drishti - punkt skupienia wzroku), czyli 3 filary jogi w jednym! I choć z zewnątrz praktyka może wyglądać tak samo ze względu na powtarzalność sekwencji, to nigdy nie jest taka sama… .

Korzyści, jakie dała mi praktyka Ashtangi, są nie do przecenienia i wykraczają daleko poza matę. Najważniejsze z nich to: czysty umysł, więcej równowagi i spokoju wewnętrznego, mnóstwo energii na co dzień, większa pewność siebie i wyższe poczucie własnej wartości, umiejętne pokonywanie własnych granic i wychodzenie ze strefy komfortu, a także siła i wytrzymałość psychiczna i fizyczna, elastyczność, umięśnione ciało i całkiem niezła sylwetka I wiele, wiele innych … .

Dzięki wewnętrznej potrzebie bezustannego rozwoju, pracy nad sobą i poszukiwania swojej życiowej drogi, życie pchnęło mnie właśnie w kierunku nauczania jogi. I tak zostałam certyfikowanym nauczycielem, kończąc kurs akredytowany przez międzynarodową organizację Yoga Alliance (RYT 200). To, że mogę prowadzić zajęcia z Ashtangi, to dla mnie przeogromna radość. Z entuzjazmem będę Wam towarzyszyć na Waszej asthangowej ścieżce, zawsze obok, zawsze w pobliżu, nie za blisko, nie za daleko …

Poza matą: 

Jedną nogą jestem w korporacji, drugą w nauczaniu jogi ... I choć czasem niełatwo mi pogodzić te dwa światy, to jestem wdzięczna za to doświadczenie na ten moment życia.

Jestem też – lub może przede wszystkim - mamą kilkuletniego Ksawerego, który jest jednym z najlepszych nauczycieli mojego życia i który pokazuje mi, że zmiana jest możliwa na każdym etapie życia, dlatego nie waham się podejmować życiowych wyzwań.

Ponadto jestem certyfikowanym coachem żywieniowym (diet coachem) - zdrowe, świadome odżywianie i takowy styl życia to moja druga pasja, tuż obok jogi. Fascynuje mnie kuchnia roślinna, uwielbiam gotować, piec i delektować się wszelkiego rodzaju wynalazkami takimi jak brownie z fasoli, „sernik” z jaglanki czy karobowy mus z awokado. Bynajmniej nie jestem idealna, kocham kawę i gorzką czekoladę, no może nie aż tak jak Asthangę.

Niemniej, z całą pewnością powiedzieć o sobie, że żyję w myśl zasady, że kluczem do spełnienia i szczęścia jest świadomość, którą nieustannie rozwijam. Kto wie, może z czasem dojdę do wniosku, że nie potrzebuję już kawy i czekolady … Więcej o mnie, w tym o mojej przygodzie z jogą i jedzeniem, można przeczytać tu: katarzynawasniewska.pl

Do zobaczenia na macie i poza matą.

Studio: